powrót

 Koło Teatralne "PRECELKI"



KOLOROWA, CZYLI BIAŁO-CZERWONA
oraz „Dworzec pełen żyraf"


"Buszujący w zbożu"

"Buszujący w zbożu" - próba


"Buszujący..." - suplement


W biegu kół szkolnej machiny –


W biegu Koła...


Koło w podróży

Koło teatralne wytycza tor biegu na „nowy sezon"


Koło teatralne LO wznawia działalność.


„Tango" wg Sławomira Mrożka (przed spektaklem).


 „Igraszki z diabłem" Jana Drdy


 GALERIA ZDJĘĆ


 Ze sztambucha Koła Teatralnego „Precelki"


 Premiera "Cyda"


 Okiem PRECLA


 Okiem PRECLA


 Skład Zasad Koła


W roku szkolnym 2009/2010 i 2010/2011 koło teatralne działa w ramach projektu "Synergia znaczy więcej".

 

 

„MORALNOŚC PANI DULSKIIEJ " W SZKOLNEJ AULI

 

"Po to mamy cztery ściany i sufit, aby prać brudy we własnym domu" - najważniejsze motto głównej bohaterki  tragifarsy Gabrieli Zapolskiej - tytułowej pani Dulskiej - idealnie obrazuje przesłanie płynące ze spektaklu. O innych „grzeszkach" głównej bohaterki opowiedziały nam aktorki Szkolnego Kółka Teatralnego, które pod opieką pani profesor Barbary Homętowskiej przygotowali spektakl.

 

     "Moralność pani Dulskiej" to tragikomedia, pokazująca zakłamanie i podwójną moralność zamożnej rodziny mieszczańskiej. Główna bohaterka, Aniela Dulska, kierując się przekonaniem, że najistotniejsza sprawą w życiu jest zachowanie pozorów, a najważniejszą rzeczą uniknięcie skandalu, toleruje romans swojego syna ze służącą Hanką. Myśli, że w  ten sposób zapobiegnie „lumpowaniu się" syna, bo to w jej mniemaniu doprowadzi syna do zejścia na zła drogę. Gdy okazuje się, że Hanka spodziewa się dziecka, udaje, że o niczym nie wiedziała, oskarża ja o złe prowadzenie i odprawia z domu.

     Utwór Gabrieli Zapolskiej powstał w epoce Młodej Polski, ale to nie znaczy, że jego problematyka zestarzała się, straciła na znaczeniu. Przeciwnie, problemy fałszywej moralności są wciąż aktualne, iluż wokół nas żyje takich Dulskich. Poza tym komedie Zapolskiej skrzą się humorem i można się przy nich po prostu dobrze pośmiać. Stanowią również wdzięczny materiał dla reżyserów teatralnych, komedie te cieszą się niesłabnącą popularnością.

    Nic dziwnego więc, że Szkolne Kółko Teatralne, działające pod przywództwem pani profesor Barbary Homętowskiej, zainteresowało się najsłynniejszą tragikomedią pisarki. Na zajęcia Kółka uczęszczają uczennice klasy I b LO. Występ w sztuce pt. „Moralność pani Dulskiej" był ich debiutem. To ich sceniczny „chrzest" - pierwsza tak poważna prezentacja.

Z rozmów aktorek wynikało, że bardzo to przeżywają, a w zaproszeniu do obejrzenia sztuki wygłoszonym przez szkolny radiowęzeł, prosiły o wyrozumiałość. A tymczasem sztuka okazała się sukcesem. Już od samego początku bohaterowie sztuki wywoływali emocje widzów. Kpiliśmy z chciwości Dulskiej, denerwował nas lekceważący, buntowniczy styl życia Zbyszka, całkiem odmienne charaktery obydwu córek, skrytość i małomówność pana Dulskiego, który pod koniec przedstawienia wypowiada tak pamiętne i jedyne w całym spektaklu słowa: „A niech was wszyscy diabli".

     Widownia nie była zbyt liczna z woli występujących, zależało im bowiem na kameralnej atmosferze. Dzięki temu dziewczyn nie zjadła trema i na scenie mogły się czuć bardzo swobodnie. Pośród widzów przeważali rodzice aktorek i nauczyciele, jednak znalazło się też kilkoro uczniów przybyłych na występ, by trzymać kciuki za swoje koleżanki. Niewielkie grono publiczności wytworzyło specyficzną atmosferę, żywo reagowało na to, co działo się na scenie i doskonale się bawiło.

     Duża jest w tym zasługa samej Gabrieli Zapolskiej, której dramat jest bez wątpienia jedną z najlepszych polskich komedii, a ukazane w niej sytuacje i dialogi niejednego przyprawiały o salwy śmiechu. Mimo tego, że aktorkom udzieliły się emocje publiczności i często również się śmiały, to zostało im to wybaczone, ze względu na klimat całej sztuki.

   W szkolnym teatrze nie ma żadnego chłopaka, ale również z tym problemem dziewczyny sobie poradziły. W role małomównego pana Dulskiego i Zbyszka doskonale wcieliły się Elwira Pirszlewicz (która zagrała również Lokatorkę) oraz Kasia Filipowicz. Ola Budzianowska, która na potrzeby teatru stała się władczą i skąpą panią Dulską, była niezwykła. Zagrała bardzo przekonująco, czym bardzo nas zaskoczyła, ponieważ jako osoba jest z charakteru całkowitym przeciwieństwem Aliny Dulskiej. A oto pozostałe aktorki i role, w które się wcieliły: Hesia - Aneta Brdak, Mela -  Monika Boroń, Juliasiewiczowa - Gosia Skrukwa, Hanka - Klaudia Oleś, Tadrachowa - Laura Samaszko. 

    Nie był to kolejny, sztuczny i sztywny teatrzyk ze szkolnych akademii, ale prawdziwa, dorosła gra aktorek, które mimo tego, że scenografia na scenie się nie zmieniała i wszystko działo się w jednym pomieszczeniu, potrafiły przykuć naszą uwagę. Aktorkom gratulujemy i w przyszłości życzymy sukcesów na deskach teatrów w całej Polsce!. Gratulacje składamy także opiekunce Kółka Teatralnego, pani profesor Barbarze Homętowskiej.

                                                                                                                               Ola i Dorota

 

 

 

 

serwis przygotowany przez MEDIART (w CMS) ©